Blog > Komentarze do wpisu
groźna ciocia

Tytułem wstępu - Majek ma jakieś uwagi co do cioci Agi. Kiedyś urządzała na jej widok histerie, później przeszło. Przy ostatniej wizycie było pół godziny spazmów i strachu, a następnie już świetna zabawa i "wcale się już nie boję".

Dzisiejszy dialog (jak zwykle "długie Polaków rozmowy" przy usypianiu):

- Jak jest po angielsku słoń?

- Elephant.

- Elephant. A jak jest koziorożec?

- Nie pamiętam kochanie.

- Zapytamy cioci Agi.

I tu wpadamy sobie w słowo:

- Zadzwonimy. / - Dobrze, na pewno Ci powie jak przyjedzie.

Chwila namysłu:

- Jak się jej już nie będę bała.

- No ale już się nie bałaś ostatnio. Chyba się już nie boisz?

- Jeszcze troszeczkę się boję.

- No ale co jest strasznego w cioci Adze? Przecież jest taka miła.

- Twarz.

- Twarz?????

- Tak.

Po kilku minutach głębokiego namysłu:

- Ja takiej nigdy nie miałam.

Dalsza część rozmowy (Wyjaśnienie - ostatnio straszna fiksacja na punkcie babci - kochana babcia broni ją przed mamusią i tatusiem. Szlag mnie trafia, bo normalnie grzeczniutkie i miłe dziecko w obecności babci potrafi urządzić histerię, że śniadania nie zje żeby ją nakarmić, butów nie założy i inne. Każda uwaga "nie rób czegośtam" kończy się rykiem "gdzie moja babcia, ja chcę do babci". A mieszkając z babcią - okazji do histerii jest dużo.). W każdym razie w dzisiejszym wieczornym dialogu królowały pytania typu (wszystko smutne, sentymentalne i ze łzami w oczach):

- A moja babcia zrobi kiedyś kurę z ciasta? A moja babcia zrobi kiedyś kotka z ciasta?

itd.

Doszłyśmy do pytania:

- A moja babcia zrobi kiedyś domek z ciasta?

- Hm... No może kiedyś. Jak będzie czarownicą. Bo w domkach z ciasta mieszkają Baby Jagi.

- Ale ja się boję Baby Jagi.

- No to nie zrobi jak się boisz.

- To może ktoś inny zrobi... Ktoś kto tu nigdy nie przyjeżdża.

- Dobrze kochanie.

- A może ciocia Aga? Zadzwonimy do niej żeby nie przyjeżdżała.

- Hm?

- Tylko jak zadzwonimy to ty jej powiedz. Nie dawaj mi słuchawki. Bo będę tylko płakać i płakać i wcale nie będę rozmawiać, dobrze?

Po czym spokojne przejście do pytania:

- A moja babcia zrobi kiedyś twarz z ciasta?

poniedziałek, 15 października 2012, mgd3

Polecane wpisy

  • Marcinka ciągły problem z zapamiętywaniem słów. Kąpię Idę. Marcin się rozebrał i czeka na swoją kolej. Wychodzi z łazienki. Macham za nim ręką. - Ejjjj! Czemu n

  • Narodziny Marcinka

    Ponieważ Marcinek jest już na świecie a Majeczka baaaaardzo na niego czekała, opiszę kilka ciekawych przykładów czekania, zanim o nich zapomnę. :) 1. Spadł śnie

  • telewizja

    Stwierdzam, że dziecko ogląda przyzwoicie mało telewizji. Przed chwilą zrobiłam jej niespodziankę i na dobranoc włączyłam pierwszy odcinek muminków - była bardz